Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 31 2019

niemoc
9588 4f9b 500
Reposted fromsoftboi softboi

March 30 2019

niemoc
6788 e0bd 500
Reposted fromlisekhipisek lisekhipisek vianiiks niiks
niemoc
9370 00bf 500
Reposted fromsoftboi softboi
niemoc
7099 0c48 500
Reposted fromaletodelio aletodelio viayouaresonaive youaresonaive
niemoc
Chciałabym mieć męża. 11 lat spędziłam u boku mężczyzn niegotowych. Zastanawiających się. Spędzających ze mną miło czas, ale opowiadających mi o priorytecie wolności w swoim życiu, nie chcących nawet poruszać innych tematów. A ja miałam 23 lata i wydawało mi się, że to trochę nieważne czego ja chcę, że prawdziwa fajna laska powinna być wyluzowana, nie chcieć stałego związku, zgadzać się na wszystko co zaproponuje jej partner w łóżku, chodzić na striptiz i umieć nie narzekać, czyli zająć się sobą, kiedy on mówi "w życiu mężczyzny jest taki moment, kiedy należy wyruszyć w samodzielny rejs". Cicho w głowie pisałam "chcę mieć dom". Chciałam razem robić remont i kupować choinkę. Po 11 latach zostałam sama w pustym domu z refleksją, że przecież kurwa mać, moi znajomi biorą śluby i to ci których znałam przez ten czas. Patrzyłam w ciemny sufit i myślałam sobie "o co ci kurwa chodzi". I zrozumiałam. Chodzi mi o bycie z kimś, kto się nie boi. Kiedy mówię "chcę męża" to mówię "z puli wszystkich mężczyzn wybieram nie tych, którzy boją się związku tylko tych, którzy doceniają to kim jestem i mówią nie szukam dalej, a kiedy będzie źle, to usiądę z tobą, a jak będzie trzeba wybulę 180 zeta na terapię par i będę w tym z tobą". To nie jest romantyczna wizja. Wiem, że nie każdy chce ją spełniać, tylko ja o tym nie mówiłam. Bo się bałam. Bo nie wypada. Bo w ogóle nie wypada, żeby kobieta chciała wziąć ślub i mówiła o tym wprost, bo to jest biała sukienka, wesele i zdjęcia. Oczywiście ja najchętniej wzięłabym ślub w dwie osoby w urzędzie stanu cywilnego, bo nie ma za mną tęsknoty za ceremonią, jest tęsknota za partnerem który wybiera mnie tak jak ja wybieram jego. Po 11 latach zdałam sobie sprawę z tego, że chcę kogoś, kto chce ze mną robić remont, mimo że ja bardzo tego remontu nie chcę, kto stwierdza "nie szukam dalej, jesteś najzabawniejsza i miła w dotyku". Nie potrzebuję do tego czekania AŻ ON TO ZROBI, w myśl tych wszystkich psychoewolucjonistycznych bredni, gdzie mężczyzna zdobywa, bo ma penisa i penetruje i przyzwyczajony jest do zdobywania. Widzę to jako wzajemny kontrakt dwóch osób, które lubią się ze sobą śmiać, lubią się dotykać, wiedzą że będą się kłocić, ale ta kłótnia to nie bitwa o Iwo jimę, tylko regulacja przez kryzys. Ale na samym końcu musi być pewność. Obydwie strony muszą chcieć tego. "Mam tę obrączkę bo chcę wszystkim powiedzieć, że już nie szukam. Tak długo aż obydwojgu nam będzie zależało na nas i obydwie strony będą chciały pertaktować szczerze o tym co się dzieje, tak długo jesteśmy mężem i żoną. Tak długo jak będę chciała czuć smak jego spermy na języku, tak długo jak po wyjeździe nie będę mogła przestać go słuchać kiedy opowiada, tak długo kiedy będzie moim przyjacielem. Odpowiedzialni osobno za coś co jest nami razem". Ponieważ 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że mimo że bardzo źle znoszę mieszkanie z kimś, że zawsze ten sam problem: nie umiem "zadbać o swoje potrzeby" jak piszą w Wysokich Obcasach, czyli nie umiem wystękać "yyy wiesz co jest mi smutno że tak robisz i jakby rób co chcesz, wiem że jesteśmy oddzielnymi planetami czy chuj po prostu osobami", że mimo że moja strategia dbania o potrzeby polega na zaczynaniu zdania od "yy bo ja jestem zjebana" (bo jednak jestem, bo bycie dzieckiem nadużywanym w dzieciństwie powoduje, że jesteś obrośnięty bąblami i siniakami, które lubią pękać w najmniej oczekiwanych momentach, i nie jest to piękny widok) że mimo że czasem naprawdę tak myślę, niech mnie nikt nie dotyka, jestem Mechaniczną Małgorzatą, proszę przestać, nic mnie nie boli i nigdy mi na nikim nie zależy. Więc te 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że to kłamstwo. Że chcę mieć ulubioną osobę i razem z nią poznawać świat. Iść obok niej, a ona niech obok mnie idzie. Jako oddzielne osoby, które idą obok i razem, które są na tyle dorosłe, że potrafią szczerze ze sobą rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych do przyznania się. I chcę mówić o niej "mój mąż", ponieważ wierzę że ten termin można zastąpić czymś innym, że "żona" może być osobą rysującą na asfalcie, a mąż może nie myśleć poważnie o nieruchomościach tylko rysować komiksy. Jak Bóg mi miły, nie ustanę w tym. Śmieją się ze mnie kiedy to mówię, a potem słyszę inne kobiety, które też tego chcą. Nie każdy potrafi na trzeźwo o czwartej trzydzieści co miesiąc śpiewać Davida Guettę nad Wisłą, zastanawiać się nad ulubionymi słowami i płakać co 45 minut.
— Małgorzata Halber
Reposted fromnaturalginger naturalginger viawakemeupx wakemeupx

March 29 2019

niemoc
Kiedyś ktoś mnie zapytał : Co dla ciebie w życiu jest najtrudniejsze?
Odpowiedziałam,że nie wiem. Że chyba nie ma takiej rzeczy. Teraz już umiem odpowiedzieć na to pytanie. Gdy dziś mnie zapytacie co jest dla mnie najtrudniejsze,odpowiem :
-Najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę. Zupełne nic. Obojętność , zero tęsknoty. Najtrudniej czuć że się ją kocha cała sobą i wiedzieć że bez niej nie można żyć ale ona bez ciebie jest szczęśliwa. Najtrudniej kochać bez wzajemności.
Tak. Tak bym odpowiedziała.

— Marilyn Monroe
Reposted frommhsa mhsa viaszydera szydera
niemoc
Jesteś odważny bo dali Ci tyle powodów, żeby zamknąć się w sobie, a ty wciąż kochasz ludzi. Jesteś wielki, bo mógłbyś ranić tak jak ranili Ciebie, a ty zamiast tego podajesz im rękę i wciąż potrafisz się uśmiechać.
— Francesca Palumbo (Luna)
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viahormeza hormeza

March 28 2019

niemoc
a ja się czułam jednym wielkim totalnym błędem, wstydem, brakiem celu.
— M.Halber "Najgorszy człowiek na świecie"

March 27 2019

niemoc
Nie pozwól mi nigdy powrócić do miejsc, z których z uzasadnionych powodów odeszłam. Do wspomnień, które zostały już przeanalizowane, rozłożone na czynniki pierwsze i przetransformowane w marzenia. Nie pozwól mi powracać do ludzi, którzy mnie opuścili, zostawiając mnie z brakującymi, ważnymi dla mnie częściami świata - mimo, że usilnie znowu chcą się w nim pojawić - ja już wszystko odbudowałam i w moim świecie nie ma pustych miejsc.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
niemoc
Spędziłam większa część mojego życia czując, że jeśli nie będę idealna, nie zostanę pokochana. Wtedy zdałam sobie sprawę, że próba zostania ideałem jest toksyczną drogą życiową. Nie jesteśmy ideałami. Musimy pokochać swoje cienie. Musimy zaakceptować i przyswoić swoje cienie. I czasami bycie wystarczająco dobrym musi być wystarczająco dobre.
— Jane Fonda
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
niemoc
Jedna z ważniejszych sztuk życia - to nauczyć się pewne rzeczy akceptować, nie potrafiąc i nie mając możliwości ich zrozumieć. Pozbyć się oczekiwań i szanować czyjś wybór.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaszydera szydera

March 26 2019

niemoc
 "Nie możesz zmienić tego, że czarne ptaki latają ci nad głową, ale możesz przeszkodzić im budować w tobie gniazda" 
— Marcin Luter
Reposted fromagatiszka agatiszka viatobecontinued tobecontinued

March 25 2019

niemoc
“(...) dlaczego jesteśmy w stanie kochać ludzi, którzy ani trochę na tę miłość nie zasługują, a innych godnych naszej uwagi, mijamy bez słowa?”
— Lucy M. Montgomery
Reposted fromxalchemic xalchemic viayouaresonaive youaresonaive
niemoc
Mieli prawdopodobnie te same głęboko skrywane problemy: samotność i głód miłości, do której nie byli zdolni.
— fragment wywiadu o M.Hłasko

March 24 2019

niemoc
Trzeba wszystko uporządkować. Musisz się zdecydować, czego chcesz się trzymać. Musisz wiedzieć, co trwa, a co przeminęło. I czasami ustalić, czego nigdy nie było. I musisz sobie pewne rzeczy odpuścić
— Lois Lowry

March 23 2019

Trzeba wiedzieć kiedy skończyć. Papierosa, dogryzanie ludziom, upijanie się i miłość. Zwłaszcza miłość.
— (via pracownia-dobrych-mysli)
Reposted fromsoplica soplica viahormeza hormeza
niemoc
– Idź – mówię mu i kiedy tylko zamykają się drzwi, piszę do niego list. Piszę listy do wszystkich, z którymi nie umiem rozmawiać, a potem chowam te listy do szuflady i czekam na odpowiedź.
— Anna Ciarkowska, Pestki
Reposted frombeltane beltane viatobecontinued tobecontinued

March 22 2019

niemoc
3520 d5a7 500
Anna Ciarkowska
niemoc

March 12 2019

niemoc
Nasza kultura opiera się na nadmiarze, nadprodukcji, w rezultacie czego nasze doświadczenie zmysłowe stopniowo coraz bardziej traci na wyrazistości. Warunki współczesnego życia - materialnej obfitości, namnożenia rzeczy - osłabiają naszą zdolność odczuwania. (...) Dziś ważne jest uleczenie naszych zmysłów. Musimy się nauczyć więcej widzieć, słyszeć i odczuwać.
— Susan Sontag, "Przeciw interpretacji i inne eseje"
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl